Babskie sprawy
Nie dostałam się na dzienne studia. Tak po prostu. Wychuchana córunia, prymuska, pewniak... A jednak. Decyzja zapadła więc natychmiastowo - szukam pracy. Choć już w liceum dorabiałam sobie w wakacje i weekendy, najczęściej stojąc na promocjach w hipermarketach, to jednak było to raczej mało zobowiązujące, po prostu zarabiałam sobie na wakacje. Od teraz wszystko miało się zmienić. Zaczynałam dorosłe życie.
czytaj dalej